RSS
 

Notki z tagiem ‘co zabrać w góry z dzieckiem’

Wakacyjna apteczka malucha

24 lip

Witam!

Jestem już po urlopie i jak zwykle sporym wyzwaniem było spakowanie apteczki na wyjazd. Co roku zabieram mnóstwo leków ale nie dajmy się zwariować, miejsce jest w torbach ograniczone, teraz napiszę co jest absolutnie niezbędne. Z doświadczenia wiem, że i tak jak zdarzy się choroba to nie przewidzi się wszystkiego. W tym roku oboje dzieci miało gorączkę sięgającą 39 stopni w trakcie wyjazdu i do apteki i tak trzeba było podejść. Przepłaciłam ponad 20zł więc… Co należy koniecznie zabrać:

1) Leki przeciwgorączkowe – na bazie ibuprofenu i paracetamolu w syropie/czopku/kroplach Ja zabieram 1 syrop (Ibufen forte) dla starszaka i malucha i 2 syrop Paracetamol. Dlaczego dwa a nie jeden – właśnie się o tym przekonałam, że drugi okazał się jednak niezbędny. Przy wysokiej gorączce Ibuprofen zbije nam temperaturę na ok 4-5 godzin, wtedy należy podać Paracetamol.

Szerzej o tym tutaj : http://farmamama.blogujaca.pl/jak-przeliczyc-dawkowanie-lekow-dla-dzieci/

2) Na biegunkę – saszetki Smecty lub Tasectan lub Orsalit Plus Smektyn – kilka sztuk, do tego warto mieć jakiś probiotyk – jeśli będzie w kapsułkach – może wziąść w razie czego cała rodzina. I koniecznie taki, którego nie trzeba trzymać w lodówce

3) Krem z wysokim filtrem (50+) i coś na oparzenia słonecznePanthenol w sprayu lub Alantan/Bepanthen w maści. To właśnie za Panthenol mąż zapłacił 20zł więcej niż w mojej aptece! Skandal!

4) plastry, plasterki, plastereczki na ałka – najlepiej różne rozmiary. Do odkażania zamiast wody utlenionej lepiej sprawdzą się chusteczki odkażające Leko

5) Tantum Verde do psikania na ból gardła i/lub coś do ssania w razie zbyt dużej ilości lodów ;)

Dodatkowe rzeczy które mogą się przydać w zależności od tego gdzie się wybieramy OPRÓCZ tego co wyżej:

GÓRY:

- opaski elastyczne – w razie przeciążenia stawów u małego podróżnika można lekko usztywnić np. kolano czy kostkę

- Altacet w żelu - na ewentualne skręcenia.

- Świetnie sprawdziła nam się maść chłodząca „Maść Końska” na bazie 25 różnych ziół – super sprawa na zmęczone chodzeniem nogi, zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci.

- spray na komary/kleszcze lub opaski zapachowe na rękę – jeśli spodziewamy się że będzie tego dużo latało warto wziąść ze sobą elektryczne urządzenie odstraszające podłączane do kontaktu – ułatwi nam to wieczorne życie i zasypianie ;)

- Fenistil żel na ukąszenia komarów

- nie zapominamy o kremie z filtrem i Panthenolu- w górach słońce pali mocno a nie czuć tego bo zwykle jest chłodniej. I koniecznie coś na głowę dla dziecka!

MORZE:

- koniecznie wysoki filtr 50+ i pamiętajmy, że małego dziecka nie wolno opalać na słońcu! O specjalnych koszulkach z filtrem UV pisałam w poprzednim wpisie – tu sprawdzą się idealnie!

http://farmamama.blogujaca.pl/bezpieczne-przebywanie-dzieci-na-sloncu-czy-krem-z-filtrem-wystarczy/

- Panthenol na ewentualne oparzenia

O dziwo tu lista jakby krótsza, chyba że o czymś zapomniałam?

Pozostaje tylko się spakować i w drogę!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Różne inne

 
 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×