RSS
 

Ospa i półpasiec u dziecka – jak pomóc

28 lut
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Witam po długiej przerwie!

Sezon zimowy nas nie rozpieszczał, mało tego ciągną się infekcja za infekcją. Ale pociesza mnie fakt, że nie tylko my chorujemy bo grupa przedszkolna przerzedzona prawie o połowę a w żłobku zostały 3 (TRZY) zdrowe dzieci! ;)

Dzisiaj będzie trochę o ospie i półpaścu.

O ile ospę każdy z nas raczej zna o tyle półpasiec wzbudza kontrowersje. Czy dziecko może wogóle zachorować na półpaśca? Chorują podobno tylko dorośli.  Moje jest dowodem, że nie tylko. I tak mała w wieku 4 miesięcy zaraziła się ospą od brata, a teraz w wieku 2 lat przeszła półpaśca.

Najgorsze jest to, że (w przypadku ospy):

- dziecko zaraża już przed pojawieniem się jakichkolwiek zmian i aż do czasu przyschnięcia wszystkich strupków

- ospa jest bardzo zaraźliwa, jeśli ma jedno dziecko drugie raczej na bank się zarazi. Półpasiec mniej, od dziecka z półpaścem można zarazić się ospą jeśli ktoś nie przechodził (ten sam wirus) ale nie samym półpaścem – to pocieszające.

- jeśli ma jedno dziecko drugie będzie chore po ok. 2 tygodniach (okres wylęgania tyle wynosi konkretnie 10-14dni)- czyli uziemieni jesteśmy na miesiąc w domu zwolnieniem lekarskim.

- szczepienie na ospę nie oznacza, że dziecko nie zachoruje – ale przynajmniej będzie przechodziło łagodniej.

Jak rozpoznać ospę – na początku jest tylko kilka grudek, potem robią się z nich wypełnione płynem pęcherzyki, które zasychają jak krater wulkanu, przekształcają się w strupki i odpadają. Przy czym tzw. wysypów może być kilka (zwykle zbiegają się z falami gorączki) co skutkuje w rozwiniętej ospie „obrazem gwiaździstego nieba”. Nie wiem czemu to tak się nazywa bo niebo mi się z tym nie kojarzy, piekło bardziej ;) Chodzi o to, że mamy w jednym czasie nowe pęcherzyki, stare przyschnięte i strupki. Póki dziecko ma choćby jeden pęcherzyk – jest zakaźne i musi pozostać w domu. To też dla jego dobra bo ospa tak bardzo obniża odporność, że może złapać każde przeziębienie i skończyć z powikłaniami. U nas ta odporność po ospie była tak słaba, że przez następne pół roku dzieci były non stop chore, na zmianę mniej więcej co 2 tygodnie. Wszelkie szczepienia należy również w takim wypadku odroczyć (nawet o miesiąc).ospa

W naszym przypadku ospę przyniósł syn z przedszkola. Jego siostrzyczka miała wtedy zaledwie 4 miesiące, była karmiona wyłącznie piersią. Wszyscy (lekarze, położna) mówili, że takie małe dzieci nie chorują na ospę – mają przeciwciała w mleku matki. Zwłaszcza, że ja przechodziłam ospę parę lat wcześniej, więc miały być one „świeże”. No niestety – jednak po 2 tygodniach ospa i ją dopadła. I tu znów myśleliśmy, że skoro te przeciwciała i tak dalej – to przebieg będzie lekki. Wysypana była strasznie, Octeniseptem musiałabym psikać całe ciałko a sama aplikacja zimnego płynu nie przypadła jej do gustu. Stanęło na fiolecie bo PoxClin jeszcze wtedy nie było. Po tygodniu (nadal była w fazie zarażania) nagle skoczyła jej temperatura do prawie 40 stopni. I tu niespodzianka – nikt nie chciał nas przyjąć. Pediatra odesłała do szpitala – bo nie wiedziała co jest, zalecała podać Heviran ale dożylnie -a to tylko w szpitalu. Na oddziale zakaźnym brak oddziału dziecięcego – tu nas nie przyjęli, odesłali na zwykłą pediatrię – tu jak zobaczyli zakaźne jeszcze dziecko to pobadali, pobadali, nic nie znaleźli (nie było to zapalenie opon mózgowych ani zapalenie płuc, ale bali się sepsy przy takiej gorączce), wypisali antybiotyk i do domu. Na szczęście gorączka szybko spadła po antybiotyku.

Na uwagę zasługuje fakt przyjmowania dzieci z ospą w przychodni – w naszej siedzimy na korytarzu z innymi chorymi dziećmi, po nas bez dezynfekcji pomieszczenia wchodzi kolejne dziecko (może tylko na kontrolę)… Kiedy 4 miesięczne niemowlę mi zagorączkowało (i to tak wysoko) prosiłam o wizytę domową – nic z tego (mieszkam 5 min od przychodni). Przyjęto nas „poza kolejnością” ale w tym samym gabinecie co inne dzieci. Teraz już wiadomo, dlaczego pewne zakaźne choroby są nadal tak bardzo rozpowszechnione…

Jak pomóc choremu na ospę dziecku:

1) Obniżać gorączkę, zasłonić okna (silny światłowstręt), nie wychodzić na dwór (aby nie zarażać innych i nie złapać przeziębienia które może łatwo przejść w zapalenie płuc czy opon mózgowo-rdzeniowych – powikłania ospy)

2) Syrop przeciwwirusowy – można podać Neosine lub Groprinosin – im wcześniej tym lepiej – zmniejszą nasilenie ospy czyli ilość krostek, lekarze czasem też wypisują Heviran ale to już na receptę

3) SMAROWANIE

- Unikać wszelkiego rodzaju papek typu Pudroderm czy Puder Płynny – dają ulgę na chwilę, tworzą na skórze skorupę, która zamazuje obraz tych pęcherzyków i może doprowadzić do bakteryjnych ropnych powikłań i zakażeń – odchodzi się od stosowania tego typu specyfików (chociaż lekarze jeszcze je nieraz wypisują)

- Odkażać zmiany można albo Octeniseptem (wygodny spray, nie brudzi, od razu lepiej kupić duży) albo fioletem spirytusowym (Pioctanina)

Przy fiolecie wszystko będzie fioletowe, najlepiej od razu ubrać dziecku ciuchy przeznaczone do wywalenia,  ale wysusza on dosyć dobrze no i wiadomo, które zmiany były „zrobione” a które nie. Fiolet spirytusowy musi być – to na ciało, do jamy ustnej i na błony śluzowe (tak tak okolice intymne też są zajęte jak również buzia) – roztwór wodny.

- Zmiany smarujemy 1-2x dziennie i powtarzamy ten rytuał codziennie. Mi samo smarowanie dwójki zajmowało ok. godziny, mieli mnóstwo pęcherzyków…. MOŻNA SIĘ KĄPAĆ!!! Tylko delikatnie trzeba osuszyć ciałko, żeby nie zdrapać pęcherzyków.

- nowość ostatnich lat – preparat PoxClin CoolMousse – zapewnia natychmiastowy efekt chłodzenia skóry, co znacznie łagodzi swędzenie. Można stosować go zawsze, kiedy konieczne jest zmniejszenie świądu. Jest to pianka, którą należy pozostawić na skórze do wchłonięcia. PoxClin zawiera 2QR – bioaktywny bloker bakterii, który wspomaga naturalny układ odpornościowy skóry dziecka, hamując rozwój chorobotwórczych bakterii. Najlepszą rekomendacją jest fakt, że polecają go rodzice – podobno jest rewelacyjny i nie brudzi. Docenić to można zwłaszcza pod koniec choroby, kiedy nie musimy szorować fioletowego dziecka zanim gdziekolwiek pójdziemy zrywając pęcherzyki i zostawiając niepotrzebnie blizny (a wiadomo jak ludzie patrzą widząc niedomyte fioletowe kropki, a wierzcie mi, że te we włosach nie schodzą tak łatwo).

Półpasiec u dziecka

Podobno na półpaśca chorują tylko dorośli – w wyniku spadku odporności organizmu, jeśli ktoś chorował jako dziecko na ospę może dostać półpaśca. Ale zdarza się to też dzieciom. Moja dwulatka jest właśnie takim przykładem. Co ciekawe o ile wszyscy straszą straszliwym bólem, powikłaniami neurologicznymi i długim leczeniem u nas praktycznie nic z tego nie miało miejsca. Owszem była marudna, pewnie ją to bolało – dlatego. Ale wysypka to było kilka grudek z przodu i kilka dni później z tyłu w okolicy brzuszka (właśnie – to nas zmyliło – wyglądało jak podrażnienie w miejscu, gdzie kończy się pielucha). Podejrzane zaczęło robić się po kilku dniach – kiedy zaczerwieniło się bardziej i zrobiły się pęcherzyki.

Jak wygląda leczenie półpaśca? Tak samo jak ospy. Zmiany można posmarować maścią przeciwwirusową np. Hascovir, Vratizolin, Zovirax (te same co przy opryszczce). Złagodziły one u nas świąd. Ślady po półpaścu mogą zostać na długo, zresztą podobnie jak przy ospie.  Na skórze pozostało nam takie szorstkie przebarwienie, prawie zeszło po jakimś miesiącu smarowania Alantanem. Blizny po ospie już nie mamy – wszystko ładnie się zagoiło, ale wymagało to oczywiście czasu.

Z moich refleksji – czy warto zaszczepić na ospę? Jeśli dziecko ją przejdzie ma odporność do końca życia. Jeśli tylko zaszczepimy – na ok 6 lat, powinno się więc doszczepiać co 6 lat. Najgroźniejsza jest ospa u kobiety w ciąży – należy pamiętać aby zaszczepić dziewczynkę także później w wieku dojrzewania (gimnazjum i ospa nie brzmi najlepiej) oraz koniecznie w tzw. wieku reprodukcyjnym. Na własnym przykładzie powiem, że jako dziecko nie przechodziłam ospy i potem tak się panicznie bałam zarazić, że unikałam dzieci w fioletowe kropki :) Zaraziłam się w pierwszym roku pracy w aptece – miesiąc później zaszłam w ciążę… Więc biorąc pod uwagę stres w ciąży czy dziecko jest zdrowe chyba wolałabym być fioletowa wcześniej…

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Różne inne

 

Tags: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×