RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Przeziębienie i odporność’

Pomocy! Gorączka! Czym ją obniżyć?

28 sie

Niby wiadomo – jak jest gorączka trzeba ją obniżyć. My bierzemy zwykle jakiś APAP czy IBUPROM, ewentualnie ASPIRYNĘ czy innego GRIPEXA i po sprawie, idziemy do pracy.

U dziecka to jednak wcale nie jest takie proste.

Po pierwsze gorączka to znak, że organizm walczy z chorobą. I dlatego nie powinno się jej od razu obniżać. Dajmy szansę, może organizm sam się obroni. Przyjmuje się, że mamy do czynienia z gorączką powyżej 37,5. I owszem, prawda, ale weźmy pod uwagę, że te 37,5 dotyczy temp. mierzonej pod pachą. W ustach bądź odbycie jest ona wtedy wyższa i wynosi  ok 38 stopni. Jeśli mierzyliśmy pod pachą to należy dodać 5 kresek… No więc dobrze, zmierzyliśmy, łatwo zapewne nie było bo się szkrab wiercił i mamy zgrabne i okrągłe 39 – GORĄCZKA! Co dalej?SAMSUNG CAMERA PICTURES

Ano idziemy do apteczki i co my tu mamy???

Dla niemowląt od 3 mies. jak i starszych dzieci najczęściej podajemy jakiś syrop przeciwgorączkowy.

Do wyboru jest Paracetamol np. Paracetamol Hasco (lub jego odpowiedniki: Panadol, Calpol, Efferalgan). Najprostszy wybór z możliwych. Teraz pytanie – ile dajemy. I tu rzucę garść informacji, które mogą się przydać. Stosuje się 10-15mg/kg masy ciała dziecka. NIE PATRZYMY NA WIEK TYLKO NA WAGĘ!!! No to jedno już wiemy. Jak to dokładnie przeliczyć patrz tutaj:

http://www.blog.pl/blog-farmamama_blogujaca_pl/?p=12

 Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że zawsze przeliczam dawkę do wagi i przy wysokiej gorączce około 39 stopni zwykle biorę tą górną czyli od razu 15mg/kg. W ogóle paracetamol działa słabiej od ibuprofenu. Dlatego dawkę należy powtórzyć po min. 4 godzinach. U mnie zresztą w ogóle się nie sprawdził u syna – niby truskawkowy ale jednak jest gorzki czego truskawkowy smak jakoś nie maskuje – to tak jakbyśmy rozpuścili sobie tabletkę apapu i dodali cukru i syropu – no najlepsze to nie będzie. Młody uparcie wymiotuje po każdej dawce… :roll: No cóż, taki mam egzemplarz… Drugi mniejszy egzemplarz przyjmuje bez problemu – czego  i Wam życzę jak złapie Wasze dzieci gorączka!

Jak już jesteśmy przy paracetamolu możemy dać jeszcze bardziej gorzkie(bo bardziej skoncentrowane 100mg/ml) krople PEDICETAMOL – ale wtedy  podajemy odpowiednio mniej. Pamiętamy o przeliczeniu, zresztą na opakowaniu wszystko fajnie podano. Sposób podawania uważam za świetny – nabieramy do pipetki z podziałką i w zasadzie pakujemy do buzi. Licząc na to, że dzieciak nie wypluje…  O podawaniu leków i jak to zrobić, żeby nie wypluł będzie osobny post. Problem potem z tą pipetką – na jednej ręce niemowlę tudzież starszak, w drugiej otwarta buteleczka, w trzeciej pipetka… Wróć, coś trzeba odłożyć… No i właśnie problem z tą pipetką, bo należałoby ją umyć na tyle szybko, żeby zdolne dziecię nie przewróciło tej otwartej butelki lub co gorsza nie wypiło czerwonego soczku. A jak już ją umyjemy to nota bene wkładając spowrotem z kroplami wody w środku rozcieńczamy pozostały płyn. Pod koniec buteleczki na pewno będzie słabszy… Ale to tylko takie moje dywagacje…

No i jest jeszcze pozycja dla starszaków powyżej 4 lat – APAP JUNIOR 250mg. Saszetki z truskawkowym proszkiem, wsypuje się bezpośrednio na język. Full wypas. Mój junior twierdzi, że szczypią w język… Co go tam szczypie pojęcia nie mam, a propozycja ciekawa bo może się obejść bez popijania. U nas się oczywiście nie obeszło…

Jest jeszcze syrop Calpol 6 Plus – od 6 lat wzwyż i ten uwaga ma wyższe stężenie niż zwykły Calpol bo 250mg/ml. Uważajcie więc przy przeliczaniu i podawaniu!

Dodam, że jeśli wasz junior łyknie tabletkę to nie trzeba się rujnować na żadne z powyższych specyfików tylko sięgnąć po wasz poczciwy APAP czy PANADOL (ma nawet podziałkę) i podać mu pół tabletki – dawka będzie dokładnie taka jak w Apapie Junior lub w 5ml Calpolu 6 Plus.

Możemy iść też nieco dalej i podać naszemu skarbowi Ibuprofen. Ibuprofen ma dodatkowo działanie przeciwzapalne, stąd lepiej się sprawdza przy przeziębieniu. Ale pamiętać należy też, że jak wszystkie leki tego typu może podrażnić mały żołądek – to ważne gdy dziecko wymiotuje czy ma biegunkę i do tego gorączkę. Dlatego też lekko szczypie w mocno podrażnione infekcją gardło przy przełykaniu.  U nas na szczęście nie wraca tak jak paracetamol ;) Nie wszyscy wiedzą też, że w ostrych chorobach wirusowych (np. ospa) nie wolno podawać ibuprofenu, bo może on uszkodzić wątrobę lub nawet mózg (tzw. Zespół Ray’a).

Spośród wielu syropów z ibuprofenem ( Nurofen, Ibum, Ibufen) ja wybieram malinowy Ibum. I to od razu forte – wiadomo – mniejsza ilość do przełknięcia. Obydwa nadają się już od 3 mies., więc przy dwójce wychodzi mi ekonomiczniej. Testowaliśmy swego czasu też Nurofen truskawkowy – też ok ale Ibum jest zawsze tańszy. No i jeszcze IbufenD – to wersja bez cukru. Bez cukru nie znaczy że gorzki, słodzony słodzikiem ale aromat taki tuti-fruti zupełnie małemu nie podpasował i całość znowu wylądowała na podłodze…

Teraz pytanie ile tego dać żeby pomogło? Zwykle stosuje się 7-10 mg/kg ale uwaga, na dobę maksymalnie 30mg/kg. Tu się trochę nam skomplikowało, ale na pocieszenie powiem, że na każdym chyba opakowaniu syropu z ibuprofenem oprócz Nurofenu Forte jest elegancka tabelka i tam jest wszystko świetnie napisane. Wystarczy sprawdzić bez liczenia (oczywiście patrzymy na WAGĘ dziecka!). Dla pechowców, którzy zakupili jednak Nurofen Forte – dawkowanie jest w ulotce formatu gazety, hehe ;)

A pomylić się tutaj nietrudno, bo syropy te występują w 2 różnych dawkach:

1)      100mg/5ml – Nurofen, Ibum, Ibufen, Ibalgin

2)      200mg/5ml – Nurofen Forte, Ibum Forte, Ibufen Forte, Nurofen Junior (ten ostatni dla utrudnienia zarejestrowany od 6 lat i na opakowaniu 40mg/ml ale to to samo co 200/5 – to tak dla zmyły, żeby rodzic się nie skapnął)

Różnica między tymi dawkami jest taka, że tej mocniejszej wystarczy podać o połowę mniej.  Dlatego uważaj zaspany rodzicu, który syrop podajesz w środku nocy swojemu dziecku!!! Najpierw otwórz oczy, szeroko i sprawdź na opakowaniu ile podać!!! żeby się nie pomylić czasem!

No a teraz gratka dla tych, którzy mają dziecko takie jak mój syn – czyli wymiotujące każdym syropem niedobrym w smaku. A tak, dla zasady. Albo dziecko, które ma tak podrażnione gardełko, że próba podania syropu kończy się na podłodze. Albo dziecko z problemami żołądkowymi. Otóż mamy do dyspozycji jeszcze ulubione przez dzieci CZOPKI! Hura!!! Ponieważ omijają one przewód pokarmowy, doskonale sprawdzają się przy okazji wymiotów – wystarczy kilkanaście minut, żeby to co trzeba wchłonęło się gdzie trzeba i zadziałało. Wierzcie mi lub nie, ale dawałam czopek śpiącemu niemowlęciu bez budzenia go – to też zaleta czopków.

Czopki z paracetamolem (Paracetamol, Efferalgan, Codipar) również dobieramy do wagi dziecka. Stosuje się tak jak postać doustną 10-15mg/kg. Niestety czopki te występują tylko w określonych postaciach – 50mg, 80mg, 125mg, 250mg i 500mg. Stąd trudniej dobrać odpowiednią dawkę. Jeśli nie ma dawki jakiej potrzebujesz w aptece, weź 2x większą – czopka można podzielić na pół ale TYLKO i WYŁĄCZNIE WZDŁUŻ. O ile wam się nie rozwali… No, któraś połowa na pewno się nada, robiłam tak nie raz.

Czopki z ibuprofenem natomiast są tylko w 2 dawkach – 60 mg i 125mg, te drugie do stosowania od 2 lat (od 12,5kg). Za dużego wyboru tu nie ma, nie poszalejemy – jest Ibufen, Ibum i Nurofen. Ja się kieruję tylko dostępnością tego co akurat mam w aptece. Co za różnica, jadł tego nikt nie będzie…

W drastycznych przypadkach można to rozegrać tak „Albo połkniesz ten syrop, albo dam ci czopka”. Moje dziecię odpowiada  ze łzami w głosie „to daj już tego czopka” – naprawdę musi być zdesperowany ;)

 A jeśli mimo stosowania powyższych specyfików gorączka się utrzymuje powyżej 38, bądź nadal rośnie – tak tak, nieraz miałam taką sytuację, gdzie 2 godz. po podaniu paracetamolu już było 39 – też jest na to rada – śledź następny post a się dowiesz!

PS Leki to nie cukierki – jeśli masz jakieś wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą  8-)

 
 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×