RSS
 

Archiwum - Październik, 2014

Jak zapobiec odwodnieniu u dziecka

31 paź

Najgorsze za nami!

Wymioty opanowane, więc „na świeżo” mam całą masę sprawdzonych sposobów na to jak je zatrzymać i zapobiec odwodnieniu.

A wogóle skąd mamy wiedzieć, że dziecko już jest odwodnione? Jest kilka takich pierwszych podstawowych objawów, które sami możemy sprawdzić, jak:

- suchy język, lepka ślina
- rzadkie oddawanie moczu
- dziecko nadmiernie drażliwe, marudne lub wręcz przeciwnie – bardzo senne, widać że osłabione
- podkrążone, zapadnięte, suche oczy
- po uciśnięciu płytki paznokcia różowy kolor wraca powoli (wolniej niż 1,5s) – aczkolwiek ciężko to ocenić
- po uszczypnięciu skóra jest wiotka a nie sprężysta

Do picia zamiast wody mineralnej (mineralna a nie źródlana – zawsze to więcej elektrolitów) lepiej jest podać tzw. DPN – doustny płyn nawadniający. Tym razem sprawdziłam nowe wersje Orsalitu:

- Orsalit plus Smektyn – połączenie klasycznych elektrolitów i smekty – dobre połączenie przy biegunce – ciut lepsze w smaku od pojedynczych oryginałów ale zawiesisty wygląd skutecznie zniechęca nawet do spróbowania…

- Orsalit drink – gotowy płyn, super truskawkowy, słonawego smaku prawie nie czuć – jakoś przeszło całe, więc polecam dla wybrednych ;) Od 3 lat

- Orsalit nutris malinowo-jagodowy – dodatkowo zawiera laktoalbuminę, która ma dostarczyć aminokwasów egzogennych oraz działać antybakteryjnie, stymulować prawidłową mikroflorę w jelicie i wogóle cały ukł odpornościowy… cuda normalnie cuda! Już to widzę,  po tych kilku saszetkach??? A poza tym „Innowacyjna formuła, dzięki której słony smak jest słabo wyczuwalny” to ściema ;) Owszem aromacik przyjemny, ale słone toto jednak będzie, elektrolity mają taki smak a dziecko wszystko wyczuje! I uwaga – nie można stosować przy alergii na mleko bo owa laktoalbumina z mleka właśnie pochodzi a że dla niemowląt od 6 miesiąca to może to być ważne przeciwskazanie

- HIPP ORS 200 – soczek marchewkowo-ryżowy, lekko słonawy bo zawiera też elektrolity ale przypomina smakiem słonego Kubusia, więc łatwo dziecko namówić

Dawkowanie DPN zależy od stopnia odwodnienia. Zwykle zaleca się podawać 50-100 ml doustnego płynu nawadniającego na kg masy ciała w ciągu pierwszych 4 godzin oraz dodatkowo 5-10 ml na kg masy ciała po każdym biegunkowym stolcu lub wymiotach. Na dalszym etapie nawadniania zaleca się podawać 5-10 ml doustnego płynu nawadniającego na kg masy ciała po każdym biegunkowym stolcu lub wymiotach. Czyli trochę tego dziecko musi wypić. Np nam przy 18kg wyszło 900ml DPN do wypicia w ciągu 4 godz…

Jak podać taką ilość płynu?

- podajemy małymi porcjami. Pierwsze 200ml zaleca się podać w ciągu godziny – co oznacza tak naprawdę tylko zwilżanie ust, podajemy tylko tyle, żeby nawilżyć śluzówki, a nie żeby dziecko się napiło. Jeśli za szybko się napije – jeszcze szybszy powrót mamy gwarantowany… Niestety oznacza to dyżur rodzica przy dziecku przez tą godzinkę i podawanie łyżeczką płynu nawadniającego co minutę…

- „oblizywania łyżeczki” – wbrew pozorom tylko oblizując można podać szklankę płynu w ciągu godziny (sprawdzone)

- ssanie kostek lodu – też dobry sposób, woda powolutku się rozpuszcza i nie wraca

- picie elektrolitów przez słomkę – maskuje niedobry smak

- picie glukozy z wodą – w takiej proporcji, żeby dziecko wypiło – to doda mu siły

Jeśli niestety nie uda nam się nawodnić dziecka w ciągu tych kilku godzin i widzimy, że wymioty/biegunka i objawy odwodnienia nadal są, nie ma na co czekać – trzeba jechać do szpitala bo pewnie potrzebna będzie kroplówka. Pamiętajmy, że odwodnienie jest stanem zagrożenia zdrowia i życia, więc nie wahajmy się też wezwać karetki! Oby oczywiście tak źle nie było czego wam i sobie życzę…

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Różne inne

 

Leki przeciwbiegunkowe i przeciwwymiotne u dzieci i niemowląt

24 paź

Witam!

Każde dziecko prędzej czy później złapie tzw. „jelitówkę”.

biegunka

www.kobieta.pl

Ta popularna choroba jest niestety baaaardzo zaraźliwa. Najczęściej spowodowana przez wirusy, czasem nawet  sławne z reklamy Rotawirusy. Co gorsza, jeśli nasze dziecko już ją złapało, prawie pewne, że zarazi nas, potem całą rodzinę, opiekunkę, babcię, dziadka… A objawy bywają

różne, w zależności od zjadliwości szczepu, który zaszczycił nasz dom. Najlżejsza wersja to bóle brzucha, lekka biegunka, podwyższona temperatura. Hardcor, często spowodowany właśnie Rotawirusem to bolesne skurcze brzuch

a (imitują nawet ból wyrostka), wodnista biegunka, czasem z krwią i śluzem, wymioty, gorączka… Co gorsza, maluchy, zwłaszcza niemowlęta bardzo szybko mogą się odwodnić co skutkować może pobytem w szpitalu.

Co więc zrobić, kiedy nasze dziecko ma biegunkę (zakładamy wersję light)?

Przede wszystkim – dietka – żadnych surowych owoców, warzyw, soków oraz tłuszczów! Ryż, kleik ryżowy, gotowana marchewka, ziemniaczki, sucharki… Same pyszności… i dużo dużo wody, najlepiej mineralnej. Można też kupić w aptece gotowy „soczek” nawadniający i uzupełniający elektrolity – HiPP ORS 200. Soczek jest lekko słonawy, podajemy małymi porcjami. Jeśli mamy w domu małego amatora Coli – można podać ten napój ale całkowicie rozgazowany (uzupełni utracony potas).

Wspomagająco możemy podać:

Smectę – osłoni podrażnione jelita – nie ma ograniczenia wiekowego, lek nie wchłania się tylko działa miejscowo. U dzieci stosuje się 2 saszetki/dobę dodane do pół szkl. wody – można spróbować, może wasze dziecko to przełknie, ale jak smakuje smecta, każdy wie… A chcecie zmuszać do tego dziecko? :lol:

Tasectan – saszetki z tanninianem żelatyny – mają działanie podobne, a w smaku… są bez smaku, czyli zdecydowanie lepsze niż kredowa smecta. Stosować można nawet u noworodków (!), dzieci do 3 lat – 1 saszetka co 6 godz., starsze – 1-2. U nas się ostatnio sprawdziło…

Carbosal - syrop z dodatkiem węgla aktywowanego i wyciągiem z jagód – koniecznie trzeba go zmieszać przed użyciem

Co ważne – jeśli mamy zamiar podać jeszcze jakieś inne leki, np przeciwgorączkowe to nigdy razem ze Smectą, Tasectanem ani Carbosalem – te leki zmniejszają wchłanianie w żołądku, więc syrop przeciwgorączkowy nie zadziała!

Dodatkowo dobrze jest podać probiotyki – jest ich tyle, że nie będę nawet wymieniać nazwami. Dobrze, żeby zawierały szczep LGG - Lactobacillus rhamnosus szczep gg – ta pożyteczna bakteria zasiedlając ukł. pokarmowy (konkretnie jelita) zmniejsza prawdopodobieństwo skolonizowania go przez szczepy patogenne, co przekłada się na skrócenie czasu trwania biegunki. Badania wykazują, że szczep ten pomaga także w atopowym zapaleniu skóry (sprawdzone), zmniejsza nawet ryzyko próchnicy u dzieci, warto sobie poczytać tutaj:

http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1365-2222.2000.00948.x/abstract?deniedAccessCustomisedMessage=&userIsAuthenticated=false

http://www.karger.com/Article/Abstract/47484

WYMIOTY

Problem zaczyna się niestety wtedy, kiedy dziecko oprócz biegunki wymiotuje. Tu mamy wersję hard… :oops:

No, powiedzmy szczerze – nie jest dobrze, kiedy to co podaliśmy na biegunkę ląduje na podłodze… Przy tym trzeba być bardzo czujnym, aby dziecko się nie odwodniło. Podstawowa zasada – nawadniamy – podając wodę małymi porcjami. Nie należy pozwalać dziecku wypijać więcej bo to podrażni żołądek i zwymiotuje. Małe porcje tzn. pół łyżeczki wody co 1min, tyle, żeby zwilżyć usta. Mówiłam, że łatwo nie będzie, a co! Najlepiej jeszcze w nocy (zazwyczaj takie akcje mają miejsce w nocy…) wysłać głowę rodziny do dyżurującej apteki po saszetki z elektrolitami (np Orsalit:twisted:

Można oczywiście spróbować podać Smectę lub Tasectan, ale też małymi porcjami.

Jeśli dziecko do tego gorączkuje – zamiast syropu podajemy czopki.

Niestety pozostałe leki przeciwwymiotne są już tylko z przepisu lekarza, więc jeśli widzimy, że dziecko jest odwodnione, przelewa się przez ręce – trzeba wezwać pogotowie…  A objawy odwodnienia to:

- u niemowląt zapadnięte ciemiączko
- płacz bez łez
- suchy język, zapadnięte oczy
- wiotka skóra
- senność lub drażliwość
- dziecko „przelewa się przez ręce”, może stracić przytomność

Wymienione leki przeciwbiegunkowe (np zestaw: Smecta, Orsalit, probiotyk) należałoby mieć na stałe w swojej domowej apteczce – chociaż po 3-4 saszetki. Wtedy w środku nocy nie ma problemu…

A kiedy nastanie ranek, czy kolejny wieczór role zapewne się odwrócą – tym razem to my będziemy zajmować toaletę…

Ale tu też mam radę – można spróbować w czasie biegunki u dziecka samemu łykać probiotyki i do tego homeopatia – Engystol – genialny w chorobach wirusowych (3×1). Mi w tym roku pomogło – skończyło się na temp. 37,5 i bólu brzucha, więc warto spróbować!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Różne inne